X


... masz przeżywać życie, a nie je opisywać.

Chandos dowiedzia� si�, �e tu w�a�nie mieszkaj� 222 dziewcz�ta z miejscowej sali tanecznej. Jedn� z nich by�a kobieta Wade'a Smitha. Na imi� mia�a Loretta. Straci� wiele czasu, zanim trafi� na jej �lad, bo Smith pojawi� si� w Paris pod zmienionym nazwiskiem i siedzia� cicho jak mysz pod miot��. Ma�o kto go tutaj zna�, a je�li ju�, to jako Willa Greena. Chandos zdawa� sobie spraw�, �e Will Green mo�e, lecz nie musi by� cz�owiekiem, kt�rego poszukiwa�. Wielkiego wyboru jednak nie mia�. Sta� teraz w mroku i obserwowa� niewielki domek. W ko�cu ruszy� w jego stron�. W przyci�ni�tej do boku d�oni �ciska� rewolwer. Serce bi�o mu szybko. Nadchodzi�a chwila, na kt�r� czeka� od dawna. Niebawem stanie twarz� w twarz z zab�jc� swej siostry. Bezszelestnie podkrad� si� do drzwi i przekr�ci� ga�k�. By�y otwarte. Przy�o�y� do nich ucho, ale ze �rodka nie dobiega� najl�ejszy szmer. S�ysza� tylko g�o�ne uderzenia krwi w skroniach. Zn�w powoli przekr�ci� ga�k� i kopniakiem otworzy� drzwi. Front domu zadygota�, gdy wyr�n�y w wewn�trzn� �cian�. Na p�ce przewr�ci�o si� kilka talerzy, na brudn� pod�og� spad� kubek. Le��ca w ��ku blondynka odwr�ci�a si� niemrawo w jego stron� i popatrzy�a w luf� rewolweru. Pod prze�cierad�em rysowa�y si� drobne, nie do ko�ca jeszcze rozwini�te piersi. Dziewczynka mia�a najwy�ej trzyna�cie lub czterna�cie lat. Czy�by trafi� pod niew�a�ciwy adres? - Loretta? Dziecko skuli�o si�. � S�ucham? Chandos ci�ko westchn��. Tak, to jednak ten dom. 223 Powinien pami�ta�, �e Smith przepada za ma�ymi dziewczynkami. Loretta zosta�a w straszny spos�b pobita. Po�ow� twarzy mia�a czarn� i opuchni�t�. Drugie oko r�wnie� otacza�a ciemna obw�dka. Od obojczyka do lewego ramienia bieg�a okropna, sina pr�ga, a przedramiona pe�ne by�y mniejszych siniak�w, jakby kto� brutalnie �ciska� dziewczynk� za r�ce. Chandos nie pr�bowa� nawet sobie wyobra�a�, jak wygl�da reszta skrytego pod prze�cierad�em cia�a. - Gdzie on jest? - K-kto? Mia�a �a�osny g�os ma�ego, wystraszonego dziecka. Chandos zdawa� sobie spraw�, jak okropnie w jej oczach wygl�da. Od chwili wyjazdu z Alamedy ani razu si� nie goli�, a teraz jeszcze trzyma� wycelowany w dziewczynk� rewolwer. Wsun�� bro� do olstra. - Nie zamierzam ci� skrzywdzi�. Szukam Smitha. Zesztywnia�a. Zdrowe oko rozb�ys�o jej gniewem. - Sp�ni� si� pan. Wyda�am tego skurwysyna. Pobi� mnie ostatni raz. - Siedzi w wi�zieniu? Skin�a g�ow�. - Jasne. Dowiedzia�am si�, �e w mie�cie jest ran-ger*. Wcze�niej nie mia�am do kogo zwr�ci� si� o pomoc, bo nie wierz�, �eby Wade'a zdo�ano zatrzyma� w miejscowym wi�zieniu. Powiedzia�am mu, kim naprawd� jest Wade. Bo, widzi pan, Wade m�wi� mi o dziewczynie, kt�r� zabi� w San Antonio. Raz nawet i mnie grozi� �mierci�. Jak mi m�g� to zrobi�! * Ranger (ang.) - wywiadowca konnej formacji. 224 � I ranger zabra� go ze sob�? - zapyta� Chandos, staraj�c si� zachowa� spok�j. � Jasne. Zjawi� si� tu w towarzystwie szeryfa i schwyta� Wade'a bez spodni. Skurwysyn wci�� mia� na mnie ochot�. Chyba nawet w takim stanie bardziej mu si� podoba�am. � K i e d y to si� sta�o? � Przed trzema dniami, prosz� pana. Chandos j�kn�� w duchu. Trzy cholerne dni. Gdyby nie uk�szenie w�a i poszukuj�cy Courtney �owca nagr�d, Smith wpad�by mu w r�ce. � Je�li chce go pan zobaczy� - ci�gn�a Loretta � musi si� pan po�pieszy�. Ranger wiedzia� o nim wszystko. M�wi�, �e w San Antonio maj� dosy� dowod�w, by go powiesi� ju� po wst�pnej rozprawie. Chandos nie mia� w�tpliwo�ci. By� w San Antonio wkr�tce po zamordowaniu dziewczyny i wiedzia� o wszystkim. Tam w�a�nie po raz pierwszy straci� trop Wade'a. � Dzi�kuj�, dziecko � powiedzia�, kiwaj�c g�ow�. � N i e jestem dzieckiem � odpar�a. - A ju� na p e w n o nie, gdy mam makija�. Od roku pracuj� w sali tanecznej. � To powinno by� zabronione. � Gadaj z d r � w � b u r k n � � a L o r e t t a . - Znalaz� si� rewolwerowiec kaznodzieja! - Kiedy jednak Chandos nie podj�� wyzwania i ruszy� do wyj�cia, dziewczynka zawo�a�a: - Prosz� pana, dlaczego pan go szuka? Chandos popatrzy� na ni� przez rami�. Niewiele brakowa�o, by sta�a si� kolejn� ofiar� Smitha. Nie zdawa�a sobie nawet sprawy, ile mia�a szcz�cia. 225 - Poszukuj� go za morderstwo, dziecko. Dziewczyna w San Antonio nie by�a jedyn�, kt�r� zabi�. Chocia� sta� w pewnej odleg�o�ci, dostrzeg�, �e dosta�a g�siej sk�rki. - Czy... czy s�dzi pan, �e ucieknie rangerowi? - Nie